Samochodem w góry

serpentynyWiecie już, że podczas wojaży wakacyjnych preferuję wyjazdy samochodem. To cały czas prawda. Ale wybrać się nad morze to jedno, czy nawet na jakiś dłuższy, wakacyjny trip, ale większym wyzwaniem bywają wyjazdy w góry. Dlaczego?

Przede wszystkim – trzeba być dobrym kierowcą. Góry są wymagające do poruszania się samochodem, trzeba uważać na serpentynach i poruszać się cały czas w maksymalnym skupieniu. Należy również pamiętać o kilku zasadach podczas jazdy zawijastymi, górskimi drogami. Przede wszystkim – nie ścinać na zakrętach. W niektórych krajach panuje zwyczaj trąbienia przed dojazdem do mocniejszego zakrętu – żeby kierowca po drugiej stronie, który nas jeszcze nie widzi, usłyszał, że zbliża się inny samochód. Kolejna sprawa – prędkość. To niby oczywiste, ale z czasem może pojawić się pokusa, by trochę przyspieszyć podróż, zwłaszcza jeśli ruch na drodze nie jest duży. Nie ulegajmy jej! No i trzecia kwestia, nie mniej ważna – hamowanie, szczególnie przy jeździe w dół. Jeśli będziemy robić to nieumiejętnie, hamulec się może szybciej wyeksploatować, a wtedy już łatwo sobie wyobrazić, co się stanie…

samochodem w góry zimąJeszcze większym wyzwaniem jest wyjazd w góry na narty – czyli porą zimową. Dlaczego? Podróż do takich np. Włoch, w Dolomity, to 12 godzin. Naprawdę trudno to zrobić „na raz”, nawet wytrawnemu kierowcy. Co więcej, wyjazd zimą to potencjalnie niesprzyjające warunki pogodowe. Trzeba się zabezpieczyć w łańcuchy i przećwiczyć sobie zawczasu ich zakładanie. Naprawdę mogą się przydać. No i jazda serpentynami, trudna w dobrych warunkach, w śniegu i mgle jest naprawdę bardzo wymagająca. Świeżo upieczonym kierowcom zdecydowanie nie polecam takich wypraw.

Kiedyś jeździłem z rodziną często do Włoch właśnie. Ale zbyt mnie te podróże męczyły. Dlatego od jakiegoś czasu wybieram się za południową granicę. Czechy, Słowacja – panują tam naprawdę niezłe warunki narciarskie. Weźmy za przykład takie np. Czechy. Horní Domky, Malá Úpa, Praděd – to naprawdę fajne ośrodki, tylko w niewielkim stopniu ustępujące tym na zachodzie. Nie wierzysz? Przekonaj się na własne oczy: https://bluesky24.info/pl/cz. Słowacja zresztą też nie ustępuje swoim sąsiadom. Kilka lat temu zainwestowano tam spore pieniądze w infrastrukturę narciarską i wygląda to nieźle. Moje ulubione miejsce to Chopok – więcej informacji. Ceny może nie są jakieś powalająco niskie, wręcz przeciwnie, ale oszczędność czasu i pieniędzy na dojeździe jest tego warta.

Zdecydowanie warto jeździć w góry. Można wybierać samochód jako środek transportu. Ale pamiętajmy o tym, by zadbać o jego stan techniczny, zabezpieczyć się w łańcuchy, jeśli jedziemy zimą i trochę poćwiczyć jazdę na serpentach – na początku w mniej wymagających górach.